Wczesne ojcostwo to czas intensywnych wyzwań i przemian – nie tylko w codziennej organizacji życia rodzinnego, lecz także w sposobie myślenia o sobie i swojej roli. Każdy tata inaczej adaptuje się do nowej rzeczywistości: jedni przejmują codzienne obowiązki, inni chcą być „obrońcami” i rozładowywać napięcia, jeszcze inni starają się łączyć życie zawodowe i rodzinne w harmonijny sposób. W tym artykule chcę opowiedzieć o strategiach adaptacyjnych ojców, pokazać, jak wsparcie systemowe – zarówno ze strony personelu medycznego, jak i instytucji – może zdziałać cuda, a także dlaczego wspólne czytanie od pierwszych dni życia dziecka stało się dla mnie kluczowym elementem budowania więzi.
Z własnego doświadczenia wiem, jak bardzo pierwsze miesiące po narodzinach dziecka potrafią wywrócić cały świat do góry nogami. Warto jednak pamiętać, że nawet drobne gesty i świadome decyzje mogą sprawić, że przeżyjemy ten czas w poczuciu autentycznego spełnienia i bliskości z dzieckiem.
Strategie adaptacyjne ojców
Uległość i wsparcie
Wielu mężczyzn – i ja sam byłem w tej grupie na początku – skupia się głównie na „pomaganiu” partnerce. Przejmujemy część domowych obowiązków i uważamy, że to w zupełności wystarczy. Czy jednak rzeczywiście czujemy się wtedy spełnieni w nowej roli? Jak słusznie zauważa Tina Miller (2011), taka postawa, choć niezbędna i naturalna, może niekiedy prowadzić do pewnego poczucia niespełnienia – ponieważ czujemy, że robimy jedynie minimum, a rola ojca powinna być w naszym odczuciu czymś więcej niż tylko „asystą”.
Z własnej perspektywy mogę powiedzieć, że ten etap był dla mnie bardzo ważny, bo nauczył mnie organizacji i planowania dnia, który zaczyna się z reguły bardzo wcześnie i pulsuje w rytmie trzech serc: mamy-żony, dziecka i taty. Zrozumiałem także, że samo wyręczanie w codziennych obowiązkach nie czyni mnie prawdziwym partnerem. Partnerstwo to także umiejętność rozmawiania o potrzebach każdej ze stron i wspólne poszukiwanie rozwiązań, które pozwalają zyskać satysfakcję obojgu rodzicom. Nie jesteśmy w stanie w pełni wyręczyć żony we wszystkich zajęciach, które dotychczas były ich codziennością. Jeśli Wasza żona lub partnerka, ma ochotę wyjść z psem na spacer, to nie wmawiajcie jej, że jest brzydka pogoda i że wy to zrobicie. Pewne przeprogramowanie codzienności jest konieczne, ale nie może się kończyć odbieraniem którejś ze stron ukształtowanej wcześniej przestrzeni i niezależności.
Rola „obrońcy”
Jest także pewna grupa ojców, która mocno identyfikuje się z rolą „obrońcy rodziny”. Ja także miałem w sobie silne przekonanie, że moim zadaniem jest ochronić żonę i dziecko przed wszelkimi możliwymi zagrożeniami czy stresami. Wielokrotnie tłumiłem własne emocje, byle tylko nie dokładać jej zmartwień, by mogła spokojnie realizować swoje macierzyństwo. Celowo podkreśliłem słowo swoje, by dać wam do zrozumienia, że w ten sposób prowadzimy do tłumienia naszego ojcostwa.
Z czasem zrozumiałem, że takie postępowanie może przynieść odwrotny skutek: ukrywając zmęczenie czy niepokój, odcinałem się od realnego wsparcia, którego mogłem też potrzebować – wbrew pozorom nie jesteśmy ze stali! Ta lekcja nauczyła mnie jednego: warto dbać nie tylko o spokój partnerki, ale i o własną kondycję psychiczną. Rozmowa z przyjaciółmi, innymi ojcami, a w razie konieczności także z terapeutą to wspaniały sposób na uporządkowanie emocji, by w dłuższej perspektywie móc być faktycznym filarem dla rodziny.

Dążenie do równowagi
Trzeci styl, który obecnie staram się praktykować, to łączenie życia zawodowego i rodzinnego w sposób bardziej świadomy. Wielu ojców wybiera elastyczne rozwiązania w pracy, takie jak redukcja etatu, praca zdalna czy czasowa rezygnacja z części dochodów na rzecz spędzania większej ilości czasu z dzieckiem.
W moim przypadku oznaczało to przejście na system pracy hybrydowej i stopniowe rozwijanie własnej działalności. Każda rodzina ma jednak swoją specyfikę, dlatego zachęcam do rzetelnej analizy możliwości i potrzeb. Nawet drobna zmiana – np. ustalenie jednego dnia w tygodniu, kiedy tata wcześniej kończy pracę – może mieć duże znaczenie dla budowania relacji z dzieckiem. Czasami warto porozmawiać z pracodawcą o swoich potrzebach. Może się okazać, że uzyskamy zgodę, by pracować na przykład godzinę dłużej na rzecz jednego dnia wolnego w tygodniu. Rozmawiałem kiedyś z kolegą, którego szef zgodził się na takie rozwiązanie. Okazało się, że ta dodatkowa godzina w pracy miała jeszcze jedną korzyść – powrót do domu odbywał się poza godzinami szczytu powrotów, więc zamiast tracić czas na dojazd, kolega wykorzystywał go efektywnie w pracy. Do domu wracał 20 minut później niż miało to miejsce w normalnym trybie 8-godzinnym.
Jak poprawić wsparcie dla ojców?
Edukacja personelu medycznego
Bardzo ważne jest, by lekarze, położne i pielęgniarki dostrzegali w ojcu równie istotnego uczestnika procesu ciąży i porodu. Kilka razy zdarzyło mi się, że personel medyczny kierował wszystkie pytania i uwagi wyłącznie do mojej żony, jakbym był tylko „widzem” rozgrywającego się na moich oczach przedstawienia. Gdy w końcu zdarzyło się, że położna zapytała o moje samopoczucie i oczekiwania, poczułem, że rzeczywiście jestem częścią wyjątkowego i niepowtarzalnego cudu narodzin.
Proste gesty i słowa: „Jak pan to widzi?”, „Czy ma pan jakieś pytania?” mogą sprawić, że tata odczuje realne zaangażowanie i uzyska pewność, że jego opinia też się liczy.
Elastyczność w opiece
Z moich doświadczeń wynika, że mężczyznom często brakuje przestrzeni, w której mogliby swobodnie opowiedzieć o swoich troskach i sukcesach w roli taty. Warsztaty czy grupy wsparcia dla ojców bywają organizowane rzadziej niż te dedykowane mamom. W małych miejscowościach w zasadzie podobne inicjatywy nie mają racji bytu. Tymczasem w mojej ocenie spotkania, grupy dyskusyjne czy grupy wsparci są szalenie potrzebne, ponieważ nie tylko poszerzają perspektywę, ale przede wszystkim budują poczucie, że jako ojcowie, nie jesteśmy sami z podobnymi wyzwaniami.
Promowanie partnerskiego podejścia
Kiedy z żoną rozmawialiśmy o planie porodu, chcieliśmy mieć pewność, że decyzje dotyczące miejsca, sposobu znieczulenia czy ewentualnych procedur medycznych będą rzeczywiście wspólne. Gdy trafiliśmy na położną, która z zaangażowaniem wysłuchała naszych potrzeb, od razu poczuliśmy się pewniej.
Wspólne podejmowanie decyzji wzmacnia poczucie sprawczości i odpowiedzialności także u ojca. Jeśli personel medyczny pozwala parze omawiać różne rozwiązania, tata ma szansę stać się faktycznym partnerem w ciągu całego procesu, a nie tylko „towarzyszem” czekającym na korytarzu.
Praktyczne wsparcie po porodzie
Po porodzie przyszedł kolejny trudny okres – połóg. Uczyłem się wtedy troszczyć o żonę, która potrzebowała regeneracji, i jednocześnie odnajdywać się w roli taty dla noworodka. Bywało, że czułem się bezradny, bo nie wiedziałem, „jak” konkretnie pomóc.
Wtedy cenne okazało się wsparcie położnej środowiskowej i poradni laktacyjnej. Moja rada: jeśli masz możliwość, poproś specjalistów o wskazówki, nie wstydź się pytać nawet o rzeczy pozornie oczywiste (jak kąpać malucha, jak uspokajać, jak przygotować mieszkanie). Takie zachowania pozwolą utrzymać w rodzinny spokój.
Dlaczego świadome ojcostwo jest tak ważne?
Świadome ojcostwo polega na uważnym wchodzeniu w nową rolę oraz na zrozumieniu, jak istotna jest obecność taty w pierwszych miesiącach i latach życia dziecka. Różne strategie adaptacyjne – począwszy od wspierania partnerki w codziennych obowiązkach, poprzez ochronę jej przed stresem, aż po próby łączenia rozwoju kariery z życiem rodzinnym – wskazują, że nie ma jednego uniwersalnego modelu „idealnego ojca”. Kluczem do sukcesu jest elastyczność i otwartość na zmiany, które przychodzą wraz z pojawieniem się dziecka.
Jednocześnie warto pamiętać o istotnej roli wsparcia systemowego. Kompetentny personel medyczny, dostępne warsztaty i grupy wsparcia pomagają młodym tatom odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Partnerska komunikacja w związku sprzyja poczuciu bezpieczeństwa, a wzajemne rozumienie potrzeb obojga rodziców pozwala na wypracowanie takiego modelu podziału obowiązków, który będzie satysfakcjonujący dla wszystkich członków rodziny. W efekcie świadome ojcostwo staje się fundamentem silnych relacji, opartych na wzajemnym wsparciu i zrozumieniu.
Bibliografia:
Miller, Tina. (2010). Making Sense of Fatherhood: Gender, Caring and Work. 1-206. 10.1017/CBO9780511778186.
Twoja obecność
Jest najcenniejszym darem, jaki możesz ofiarować dziecku