Komiks edukacyjny wciąż bywa traktowany jako forma „łatwiejsza”, przeznaczona raczej dla dzieci niż dla „prawdziwych” czytelników. A jednak coraz częściej okazuje się nie tylko atrakcyjną alternatywą dla tradycyjnej książki, lecz także pełnoprawnym obiektem lektury, który potrafi uczyć, rozwijać i – co szczególnie ważne – zachęcać do czytania tych, których literatura skutecznie odstrasza. Poniższy tekst jest próbą przyjrzenia się komiksowi (również komiksowi edukacyjnemu) z perspektywy domowej scenki, refleksji teoretycznej i czytelniczej praktyki.
Ja: Synku, co robisz?
M.: Czytam..
Ja (zdumiona, bo przecież moja latorośl czytanie traktuje jak karę, nudny obowiązek domowy; swoją drogą, nie mam pojęcia jak on tę cechę charakteru wyhodował w domu, gdzie każdy kąt zajmują książki – napoczęte, przeczytane, odłożone na później lub wypożyczone): Powtórz, proszę, że co?
M.: Lekturę, no. W sumie to komiks.
Już mam napomknąć o tym, że komiks to nie lektura, tylko obrazki z dodatkiem tekstu, gdy przypomina mi się cytat Wojciecha Birka
„Tymczasem komiks również – podobnie jak literatura – jest obiektem lektury, … w którym znaleźć można wszystko, co zawiera także literatura, choć oczywiście odmienność formułowania znaczeń przez słowo i obraz ma tu swoją wagę.”
Gryzę się więc w język i zamiast komentarza zanoszę synkowi ciepłe kakao, niech ma chłopak.
Dlaczego komiks edukacyjny wciąż bywa traktowany „po macoszemu”?
Wracając do przytoczonego cytatu – podkreśla on, że komiks może być przedmiotem lektury, a nie jedynie „czytania obrazków”, i posiada potencjał badawczy porównywalny z literaturą.
Dlaczego więc komiks wciąż bywa postrzegany jako forma literacka niższego rzędu? Dlaczego nawet literaturoznawcy i krytycy często spychają go do roli marginalnej podkategorii?
Odpowiedzi można szukać w słowach Krzysztofa Skrzypczyka: „Problem w tym jednak, że im się nie chce… o ile w odniesieniu do literatury nieco dawniejszej literaturoznawca bez większego wahania pisze […], o tyle nie bardzo wie, co począć z […] komiksem.” Wynika z tego, że wielu badaczy nie do końca wie, jak traktować komiks jako medium literackie.
I trudno się dziwić – komiks balansuje na pograniczu literatury, filmu i sztuki wizualnej. Jak zauważa Adam Gawęda: „(…) jest medium nowoczesnym – choć jest książką, to nie jest literaturą. Jako efemeryda istniejąca pomiędzy literaturą a filmem, posiada w sobie olbrzymi potencjał do opowiadania każdej historii.”
Jak więc „ugryźć” komiks, by dał się przeanalizować, i jak się w niego „wgryźć”, by go zrozumieć – i nabrać apetytu na więcej?

„Bo dużo obrazków, a mało czytania”, czyli dziecięca logika lektury
Aby odpowiedzieć na to pytanie, zastanowiłam się, dlaczego mój syn – męczennik literacki, abstynent czytelniczy (mogłabym tak dalej, ale gotów przeczytać mój artykuł i się obrazić) – z takim zapałem sięgnął po lekturę w formie komiksu. W tym przypadku był to akurat Kajko i Kokosz (również polecam, ale o tym może innym razem).
Gdy zapytałam go o to wprost, odpowiedział z dziecięcą szczerością: „bo dużo jest obrazków, a mało czytania”. Aby doprecyzować, dopytałam, czy tak mała ilość tekstu pozwala mu zrozumieć fabułę. Odpowiedź była prosta: „no przecież można się domyślić, dzięki rysunkom”.
Więcej nie potrzebowałam. Młody, prostym językiem, przekazał mi to, co Wojciech Birek ujął znacznie precyzyjniej w swoim artykule pt. Komiksologia:
„Odwołując się do ustaleń badaczy literatury i języka obrazów, można zauważyć, że tekst literacki charakteryzuje się swoistą cechą, jaką jest ‘niedookreślenie’: (…) Z kolei materia obrazu graficznego czy malarskiego niesie w sobie swego rodzaju ‘nadokreśloność’ (…) Cechy te mogą zostać (…) odczytane jako źródła dodatkowych znaczeń i wskazówki interpretacyjne, co potrafi wzbogacić lekturę komiksu.”
Innymi słowy, komiks daje czytelnikowi dodatkową warstwę interpretacyjną – obraz w połączeniu z tekstem – co może pogłębiać doświadczenie czytelnicze.
Komiks edukacyjny a proces uczenia się
Ze względu na przystępną formę i stosunkowo niewielką ilość tekstu – często ograniczającą się jedynie do dialogów bądź wyrazów dźwiękonaśladowczych – komiks edukacyjny można polecić przede wszystkim osobom, które nie przepadają za czytaniem dłuższych form literackich. Rysunkowe historie mogą okazać się świetnym początkiem przygody z czytelnictwem, nawet dla najbardziej opornych (nic nie poradzę, że Młody sam się nasuwa na myśl – nie gniewaj się, synku).

Warto jednak zaznaczyć, że komiksy to nie tylko czysta rozrywka. Ich odbiór wymaga wykorzystywania tzw. „wielu modalności”. Mówiąc prościej – umysł czytelnika musi jednocześnie przetwarzać kilka elementów: wizualnych, przestrzennych i tekstowych, a następnie zintegrować je w spójną całość, by zrozumieć sens historii. Dzięki temu komiksy, bawiąc, potrafią także znakomicie stymulować nasz mózg.
Badania z zakresu neuronauki potwierdzają, że patrzenie na obrazy i ilustracje przyspiesza przyswajanie wiedzy oraz wspiera pamięć. Na przykład, w jednym z eksperymentów uczestnicy mieli odtworzyć sekwencję ikon lub słów, zgodnie z kolejnością czasową lub przestrzenną. Ikony – czyli obrazy – pozwalały uzyskać lepsze wyniki niż słowa. Pokazuje to, że nawet w pamięci roboczej (tymczasowej) obrazy mogą skuteczniej wspierać przetwarzanie informacji niż symbole tekstowe.
Komiks edukacyjny łączy siłę obrazu i słowa, tworząc unikalną płaszczyznę komunikacji. Dzięki temu umożliwiają nie tylko rozrywkę, ale również głębsze zrozumienie złożonych tematów, które w tradycyjnej formie mogłyby wydawać się trudne do przyswojenia. Z tego powodu komiksy coraz częściej wykorzystywane są w podręcznikach i książkach edukacyjnych.

Korzyści z czytania komiksów w procesie edukacyjnym są niepodważalne. Szczególnie skutecznie sprawdzają się w nauczaniu historii, nauk przyrodniczych oraz języków obcych. Graficzne przedstawienie skomplikowanych procesów pozwala uczniom lepiej zrozumieć trudne koncepcje. Z tych samych powodów po komiksy sięgają coraz chętniej także dorośli – forma obrazkowa przestała być zarezerwowana tylko dla młodych czytelników.
Co więcej, statystyki jasno pokazują, że czytelnicy komiksów – niezależnie od wieku – deklarują większą przyjemność z czytania niż tzw. „pożeracze książek”1. W tym miejscu podkreślę, że absolutnie nie stawiam historii obrazkowych ponad tradycyjne powieści czy opowiadania. Uważam jednak, że najwyższy czas, by komiksy stanęły z nimi na równi – szczególnie że mogą działać wspierająco wobec dzieci, które mają trudności w tradycyjnym czytaniu 2.
Jak zauważają badacze: „(…) w kulturze Zachodu komiks edukacyjny już od dawna uznawany jest za jej naturalny element i tym samym za atrakcyjny obiekt fachowych eksploracji. W Polsce tymczasem komiks dopiero toruje sobie drogę do stania się ‘pełnoprawnym’ obiektem refleksji naukowej”3 – a co za tym idzie, do zdobywania grona czytelników we wszystkich grupach wiekowych.

Jak wybrać wartościowy komiks edukacyjny?
Rynek książki przepełniony jest historiami w obrazkach. Nie jest więc sztuką sięgnąć po pierwszy z brzegu komiks z półki w księgarni (podobnie zresztą bywa z książkami), lecz znaleźć taki, który – oprócz przyjemności czytania – dostarczy czytelnikowi treści naprawdę wartościowych, zarówno pod względem formy, jak i znaczenia.
Poza typowymi komiksami edukacyjnymi, takimi jak serie Nauka z komiksem, Strrraszna historia czy Było sobie życie, księgarnie oferują również komiksy wspierające naukę czytania – na przykład Mój pierwszy komiks albo uproszczone wersje klasycznych powieści i historii obrazkowych. Można nawet znaleźć komiksową wersję Biblii.
Jak więc w tej różnorodności wyłowić pozycje warte naszego czasu i pieniędzy?
Cechy dobrego komiksu edukacyjnego
Multimodalność, czyli połączenie obrazu i słowa, stanowi jedną z fundamentalnych cech komiksu jako formy przekazu. Choć jej obecność może wydawać się oczywista, w praktyce wymaga szczególnej uwagi, zwłaszcza w kontekście młodszych odbiorców. Kluczowe znaczenie ma tu odpowiednie dostosowanie czcionki oraz ilości tekstu do wieku i kompetencji czytelniczych dziecka. Nadmiar słów lub zbyt mała, nieczytelna typografia mogą skutecznie zniechęcać do lektury i utrudniać proces rozumienia treści.
Równie istotną rolę odgrywają ilustracje, które nie powinny pełnić funkcji wyłącznie dekoracyjnej ani przytłaczać odbiorcy nadmiarem bodźców wizualnych. Ich zadaniem jest przede wszystkim wspieranie narracji werbalnej — doprecyzowywanie sensów, ułatwianie orientacji w przebiegu fabuły oraz wzmacnianie procesu interpretacji. Harmonijna relacja między warstwą wizualną a tekstową sprzyja integracji obu kodów semiotycznych i umożliwia czytelnikowi płynne konstruowanie znaczeń.
Narracyjność i sekwencyjność stanowią kolejne kluczowe właściwości komiksu, istotne zwłaszcza w kontekście jego zastosowań edukacyjnych. Przekazywanie wiedzy za pośrednictwem opowieści pozwala osadzić pojęcia i informacje w ciągu przyczynowo-skutkowym, co sprzyja ich lepszemu zrozumieniu i zapamiętywaniu. Narracja „oswaja” materiał dydaktyczny — zamiast abstrakcyjnych, oderwanych od kontekstu definicji oferuje czytelnikowi sytuacje, postacie i zdarzenia, które pełnią funkcję poznawczych punktów odniesienia.
Sekwencyjna organizacja kadrów umożliwia stopniowe dawkowanie informacji oraz kontrolowanie tempa lektury, co ma szczególne znaczenie dla młodszych odbiorców. Czytelnik podąża za opowieścią krok po kroku, rekonstruując sensy na podstawie relacji między kolejnymi elementami narracji wizualno-werbalnej. Dzięki temu proces uczenia się nabiera charakteru dynamicznego i angażującego, a wiedza zostaje włączona w strukturę doświadczenia fabularnego, a nie jedynie zapamiętana w formie izolowanych treści.
Dostosowanie do odbiorcy oraz kontekstu edukacyjnego jest jednym z kluczowych warunków skuteczności komiksu jako narzędzia dydaktycznego. Zarówno treść, jak i forma przekazu powinny odpowiadać poziomowi rozwoju poznawczego i emocjonalnego odbiorcy, jego wiedzy wstępnej oraz indywidualnym zainteresowaniom. Komiks przeznaczony dla młodszych czytelników będzie wymagał prostszej narracji, wyraźnej struktury wizualnej i jednoznacznych kodów znaczeniowych, podczas gdy starsi odbiorcy są w stanie odczytywać bardziej złożone relacje między obrazem a tekstem, a także wielopoziomowe sensy.
Równie istotny jest kontekst, w jakim komiks funkcjonuje — inaczej odbierany będzie jako element zajęć szkolnych, inaczej zaś jako lektura dobrowolna, wybierana w przestrzeni domowej. Odpowiednio dobrany tytuł może skutecznie wspierać proces uczenia się, stanowiąc pomost między edukacją formalną a nieformalną. W takim ujęciu komiks przestaje być jedynie atrakcyjną formą rozrywki, a staje się narzędziem umożliwiającym indywidualizację nauczania oraz budowanie pozytywnych doświadczeń czytelniczych.
Zaangażowanie i motywacja do czytania stanowią jeden z najważniejszych czynników decydujących o skuteczności komiksu jako narzędzia edukacyjnego. Komiks, który potrafi wciągnąć czytelnika poprzez interesującą fabułę, wyrazistych bohaterów oraz atrakcyjną warstwę wizualną, nie tylko zachęca do kontynuowania lektury, lecz także sprzyja głębszemu przetwarzaniu informacji. Emocjonalne zaangażowanie odbiorcy ułatwia zapamiętywanie treści oraz budowanie trwałych skojarzeń wizualno-pojęciowych.
Szczególne znaczenie ma tu możliwość wyboru lektury zgodnej z własnymi zainteresowaniami czytelnika. Sięganie po komiksy w czasie wolnym — poza presją ocen i obowiązków szkolnych — sprzyja postrzeganiu czytania jako aktywności przyjemnej i autonomicznej. W takim kontekście proces uczenia się przebiega niejako „przy okazji”, a zdobywana wiedza zostaje trwale włączona w osobiste doświadczenie lekturowe, co wzmacnia motywację do dalszego kontaktu z tekstami kultury.
Przekazywanie wiedzy i rozwijanie umiejętności poznawczych to jedna z najistotniejszych funkcji komiksu o charakterze edukacyjnym. Dobrze skonstruowany utwór tego typu nie ogranicza się do przekazu informacji, lecz aktywnie angażuje odbiorcę w proces ich interpretacji. Lektura komiksu sprzyja rozwijaniu umiejętności czytania ze zrozumieniem, ponieważ wymaga jednoczesnego śledzenia warstwy werbalnej i wizualnej oraz rekonstruowania sensów powstających na styku obu tych kodów 4.
Ponadto komiks wspiera kształtowanie logicznego wnioskowania i myślenia przyczynowo-skutkowego, które sprawia, że czytelnik musi samodzielnie łączyć elementy narracji rozproszone w kolejnych kadrach, dopowiadać luki znaczeniowe i interpretować relacje między obrazem a tekstem. Integracja tych różnych sposobów przetwarzania informacji stanowi ważną kompetencję poznawczą, szczególnie istotną we współczesnym świecie zdominowanym przez przekazy wizualne i multimodalne. W tym sensie komiks może pełnić rolę narzędzia przygotowującego młodego odbiorcę do świadomego i krytycznego funkcjonowania w przestrzeni kultury wizualnej.
Uwzględniając te unikatowe cechy komiksu jako formy przekazu literackiego, trudno nie dostrzec jego potencjału poznawczego i edukacyjnego. Odpowiednio dobrane komiksy mogą stanowić wartościową lekturę zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, łącząc przyjemność czytania z rozwojem kompetencji interpretacyjnych i kulturowych.

Coś dla miłośników zwierząt, czyli niemal uniwersalny komiks edukacyjny
M.: Mamo? Fajny ten komiks, wiesz. Zwłaszcza miło było go czytać, jak przyniosłaś mi kakao.
(W tym miejscu na twarzy synka pojawia się łobuzerski uśmiech i już wiem, że to będzie nasz nowy rytuał czytelniczy. Ale jeśli to ma go zachęcić do czytania, to mu nawet herbatnika dorzucę!)
W tej książce był gród kasztelana Mirmiła, zbójcerze, a nawet czarownica. Najbardziej podobał mi się fragment o lesie. Bohaterowie w nim nocują i dochodzi do pomyłkowego starcia z Łamignatem oraz pierwszego ataku zbójcerzy 5.
Ja: Cieszę się, że tyle zapamiętałeś z lektury.
M.: Szkoda, że nie ma komiksów o psach i kotach…
(Młody jest obecnie na etapie wymyślania miliona powodów, dla których powinniśmy mieć w domu pupila. Chyba każde dziecko, na pewnym etapie życia, przechodzi fascynację zwierzętami domowymi i marzy o posiadaniu kota lub psa.)
Ja: A właśnie, że są!
(Mówię z nadzieją, że lektura choć na chwilę odciągnie syna od torpedowania mnie pytaniami o rasy, rodzaje karmy oraz ukróci nasze cotygodniowe wycieczki do sklepu zoologicznego, aby „tylko popatrzeć”).
Na rynku książki pozycją dość uniwersalną, a przy tym niezwykle bogatą w treści edukacyjne, jest seria komiksów autorstwa Andiego Hirscha o wdzięcznej nazwie Naukomiks (w tłumaczeniu Anny Studniarek; w oryginale nosi mniej twórczy tytuł Science Comic). Szczególnie polecam dwa tomy poświęcone zwierzętom domowym: Koty. Natura i wychowanie oraz Psy. Od drapieżników do obrońców.
Koty to doskonałe połączenie narracji wizualnej z elementami popularnonaukowymi. Narratorką jest kotka Fasolka, która poprzez opowieść o własnych doświadczeniach („Byłam bezdomna, musiałam polować…”) wprowadza czytelnika w świat kotów – zarówno dzikich gatunków (np. tygrysów czy ocelotów chilijskich), jak i tych domowych. Książka stawia pytania aktywizujące ciekawość, takie jak: „Dlaczego koty mruczą?”, „Po co lampartom cętki?”, „Czy trzymanie lwa w domu to dobry pomysł?”, dzięki czemu młody czytelnik nie tylko przyswaja wiedzę, ale uczy się także samodzielnie myśleć i dociekać.

Tom Psy zabiera czytelnika w podróż przez historię i biologiczne podstawy istnienia psów – od ich pochodzenia jako dzikich drapieżników, przez proces udomowienia, aż po różnorodne funkcje, jakie pełnią u boku człowieka. Również tutaj pojawiają się angażujące pytania: „Czy psy naprawdę pochodzą od wilków?”, „Jaka jest różnica między chihuahua a bernardynem?” i inne. Przewodnikiem po tej wiedzy jest sympatyczny kundelek – żywy i przyjazny narrator, który ułatwia odbiór i sprawia, że lektura staje się przyjemnością.
Niezaprzeczalnymi atutami obu pozycji jest ich wartość merytoryczna, oba tomy przepełnione są informacjami na temat tytułowych pupili, zarówno z zakresu biologii, historii, jak i szeroko pojmowanej kultury. Uosobienie pupila jako narratora całej historii ułatwia dziecku „wejście” w świat zwierząt. Dzięki humorowi, ilustracjom i jasnemu językowi, komiks wydaje się dobrze dostosowany dla młodych czytelników, co ułatwia przyswajanie wiedzy. Dodatkowym ułatwieniem w zrozumieniu treści jest słowniczek pojęć zamieszczony na końcu książki. Jest to na pewno ciekawsza forma przekazu niż „zwykła” pozycja popularnonaukowa.
Trzeba jednak nadmienić, że ilustracje są dosyć szczegółowe, zarówno tekstu, jak i obrazów jest sporo, w związku z czym Naukomiks może być postrzegany bardziej jako „encyklopedia w komiksie” niż lekka lektura, co dla niektórych dzieci może stanowić barierę czytelniczą. Choć komiks ma charakter edukacyjny, dla młodszych dzieci może okazać się nazbyt złożony (tematyka biologii, ewolucji, często występujące w tekście terminy popularnonaukowe). Dla dzieci bardzo młodych (poniżej 6 lat)6 czytanie Naukomiksu może wymagać wsparcia osoby dorosłej, tj. wyjaśniania niektórych pojęć i gestów.
Podsumowując: książki Andiego Hirsh’a sprawdzą się w klasach szkół podstawowych jako materiał uzupełniający do lekcji przyrody, można je wykorzystać jako inspirację do projektów: rysowanie własnego kota/pso-komiksu, badanie „dlaczego mój kot/pies zachowuje się tak a nie inaczej”. Pozycje stanowią również dobry pomysł na prezent dla dziecka, który jednocześnie może zachęcić do czytania książek popularnonaukowych.
Ja: (chcąc podsumować moją rozmowę z synem na temat czytelnictwa, komiksów i wyboru właściwej lektury)
Pamiętaj, kochanie, że nieważne, jaką formę literacką wybierzesz – każda, dopasowana do twojego wieku i zainteresowań, wniesie coś wartościowego do twojego życia.
M.: To może ja przeczytam jakąś książkę po angielsku?
Ja: (zna mnie, skubaniec – anglista i bookaholic ze mnie, więc oczy od razu mi rozbłysły)
A masz już jakąś wybraną?
M.: No. Facebook.
(Mówiąc to, puszcza do mnie oko, jednocześnie uchylając się przed lecącą w jego kierunku ściereczką kuchenną.)
Przypisy:
- „Nearly twice as many children and young people who read comics in their free time told us that they enjoy reading compared with those who didn’t read comics (58.6 % vs 33.1 %).” (PL: Niemal dwukrotnie większa liczba młodych czytelników (58,6%) sięgających po komiksy w wolnym czasie, deklaruje przyjemność z czytania w porównaniu do tych, którzy komiksów nie czytają (33,1%) – tłum. autorki tekstu) (National Literacy Trust, 2023) ↩︎
- „For an English learner or reluctant reader, the images provide support for making meaning.” (Obrazki stanowią dodatkowe źródło znaczenia i stanowią wsparcie dla opornych czytelników – tłum. autorki) (McClanahan & Nottingham, 2019) ↩︎
- Skrzypczyk, Krzysztof. 2011. “Komiksologia, czyli komiks w ujęciu teoretyczno-badawczym – w perspektywie Sympozjów Komiksologicznych.” Wydawnictwo Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. ↩︎
- Por.: Comics literacy in the classroom has gained increasing recognition for its potential to enhance reading comprehension, critical thinking skills, and promote cultural diversity (Codex Y. Evolving Perceptions of Comics Literacy in the Classroom: A Comprehensive Review of Enhancing Reading Comprehension, Critical Thinking Skills, and Promoting Cultural Diversity.) (PL: Czytanie komiksów w celach edukacyjnych zyskuje coraz większe uznanie ze względu na wspieranie umiejętności czytania ze zrozumieniem, wyciągania wniosków oraz promowanie różnorodności kulturowej. – tłum. autorki tekstu) ↩︎
- Czas akcji w komiksie „Kajko i Kokosz. Szkoła latania” autorstwa Janusza Christy osadzony jest w umownym średniowieczu, inspirowanym słowiańskimi legendami i realiami epoki grodów. ↩︎
- Rekomendowany wiek odbiorców „Naukomiksów” to 6-14 lat. ↩︎
Bibliografia:
Birek W., Komiks i czytelnictwo: Czytelnik w sieci kultury.
Birek W., Komiks i czytelnictwo: Komiksologia.
Cattaneo, Postma, Vecchi, The picture superiority effect in working memory for spatial and temporal order
Codex Y., Evolving Perceptions of Comics Literacy in the Classroom: A Comprehensive Review of Enhancing Reading Comprehension, Critical Thinking Skills, and Promoting Cultural Diversity.
Gawęda, Książka, ale nie literatura
Hirsh A., KOTY Natura i wychowanie
Hirsh A., PSY Od drapieżników do obrońców
Skrzypczyk K., Komiksologia, czyli komiks w ujęciu teoretyczno-badawczym