Miejska Biblioteka Publiczna w Skierniewicach zaprasza na wieczór, w którym literatura ustępuje miejsca obrazowi, a cisza czytelni zamienia się w rozmowę o sztuce. W środę 25 lutego o godzinie 18.00, w siedzibie biblioteki przy ulicy Mszczonowskiej 43a, odbędzie się wernisaż wystawy Bożeny Ozgi Morawskiej pod wymownym tytułem „Jeszcze jestem…”. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli Marszałek Województwa Łódzkiego Joanna Skrzydlewska oraz Prezydent Miasta Skierniewice Krzysztof Jażdżyk, co podkreśla rangę spotkania i jego znaczenie dla lokalnego życia kulturalnego.
Bohaterka wernisażu pochodzi z Podkarpacia, ale to Skierniewice stały się dla niej miejscem codzienności, pracy i twórczych impulsów. Jej droga artystyczna ma solidne fundamenty akademickie: studiowała wychowanie plastyczne na UMCS w Lublinie i w Akademii Pedagogicznej w Krakowie, gdzie w 1985 roku uzyskała dyplom ze specjalizacją malarską. Później konsekwentnie poszerzała warsztat i wiedzę, doskonaląc kompetencje między innymi w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, na Uniwersytecie Łódzkim oraz w ramach studiów podyplomowych z edukacji artystycznej. Te etapy nie są tylko punktami w biografii, lecz opowieścią o osobie, która sztukę traktuje jak powołanie, a rozwój jak obowiązek wobec samej siebie i odbiorców.
W Skierniewicach Bożena Ozga-Morawska znana jest także jako pedagożka i animatorka kultury. Przez lata uczyła plastyki i muzyki, pełniła funkcję doradczyni metodycznej, wykładowczyni oraz ekspertki Ministerstwa Edukacji Narodowej. Szczególne miejsce w jej działalności zajmuje Galeria dla Dzieci i Młodzieży „Kreska”, którą współtworzyła i przez długi czas prowadziła razem z mężem, malarzem Marianem Janem Grochowskim. To przestrzeń nie tylko prezentacji, ale przede wszystkim edukacji i dialogu, miejsce, w którym sztuka nie jest eksponatem za szybą, lecz językiem spotkania. Galeria realizowała projekty ogólnopolskie i międzynarodowe, współpracowała także z ambasadami wielu krajów, a w 2008 roku została uhonorowana odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.
Równolegle z pracą edukacyjną artystka rozwijała własną twórczość malarską i graficzną. Jej sztuka biegnie dwoma nurtami, które można odczytywać jak dwa sposoby opowiadania o świecie. Z jednej strony jest to ekspresyjne, zmysłowe malarstwo figuratywne, skupione na kobiecości, emocjach i relacjach, na tym, co w człowieku kruche i nieoczywiste. Z drugiej strony pojawiają się obrazy inspirowane naturą, o strukturze przywodzącej na myśl mozaikę lub witraż, jakby światło i kolor miały tu własną architekturę. Bożena Ozga-Morawska brała udział w kilkudziesięciu wystawach w Polsce i za granicą, miała również wystawę indywidualną w skierniewickiej Galerii BWA, co potwierdza jej ugruntowaną pozycję i konsekwencję w budowaniu artystycznego języka.
Tytuł „Jeszcze jestem…” brzmi jak zdanie urwane, które domaga się dopowiedzenia. Może być deklaracją obecności, może być spokojnym sprzeciwem wobec przemijania, może wreszcie być zaproszeniem do uważnego spojrzenia. Wernisaż w bibliotece stwarza do tego idealne warunki, bo biblioteka, choć kojarzona z tekstem, od dawna jest także miejscem sztuki i wspólnoty. Tego wieczoru nie chodzi wyłącznie o obejrzenie prac, ale o spotkanie z artystką i z jej historią, o możliwość zanurzenia się w obrazach, które opowiadają o człowieku i naturze, o bliskości i pamięci.
Dorobek Bożeny Ozgi-Morawskiej został doceniony licznymi nagrodami i odznaczeniami państwowymi. Wśród nich znajdują się Brązowy i Złoty Krzyż Zasługi, Medal Komisji Edukacji Narodowej, medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz medal Pro Patria. Te wyróżnienia nie są dodatkiem do twórczości, ale jej konsekwencją, potwierdzeniem wieloletniej pracy na styku sztuki, edukacji i działalności społecznej.
Biblioteka zaprasza więc na wydarzenie, które ma szansę stać się czymś więcej niż kolejnym punktem w kalendarzu. Wernisaż „Jeszcze jestem…” to okazja, by zobaczyć Skierniewice oczami artystki związanej z miastem od lat, a jednocześnie by przypomnieć sobie, że kultura nie dzieje się gdzieś indziej. Dzieje się tu, w przestrzeni znanej, w budynku przy Mszczonowskiej 43a, w godzinie, którą można wpisać w zwykły dzień i uczynić z niego wieczór wyjątkowy.
Warto też zajrzeć do Bożeny Ozgi-Morawskiej w mediach społecznościowych. Jej profil pozwala podejrzeć, jak rodzą się obrazy, wrócić do wcześniejszych cykli, zobaczyć detale prac, które na żywo przyciągają fakturą i kolorem, a także śledzić zapowiedzi kolejnych wystaw i wydarzeń. To dobre przedłużenie wernisażu, spokojna możliwość obcowania ze sztuką na co dzień, między jednym spotkaniem w galerii a następnym.