Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie

Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie ma w sobie coś z opowieści o mieście, które po wojennej pożodze uczy się niejako na nowo oddychać. Nie zaczęło się tu od wielkich sal, marmurów ani uroczystych otwarć w blasku fleszy. Powojenną historię tego miejsca tworzą przede wszystkim ludzie, dla których potrzeba stworzenia biblioteki była równie ważna jak podźwignięcie z ruin tego, co fizycznie zostało zniszczone. Wśród ruin, niedoborów i pośpiesznie porządkowanej codzienności pojawiła się myśl, że bez książek trudno odbudować nie tylko mury, lecz także język wspólnoty. Biblioteka była więc nie tyle instytucją, ile gestem, sygnałem: chcemy wrócić do rozmowy ze światem, chcemy znów czytać, uczyć się, rozumieć.

Za symboliczny początek tej historii przyjmuje się 24 lipca 1945 roku. Nie zachowały się dokumenty, które potwierdzałyby formalne ustanowienie placówki, ale bywa, że pamięć miasta jest trwalsza niż papier. Inicjatywa wyszła z Inspektoratu Szkolnego w Sochaczewie, a pierwsze nazwiska, które wyłaniają się z opowieści o narodzinach biblioteki, brzmią dziś jak dyskretne pomniki codziennej pracy. Henryka Słomka, pierwsza kierowniczka, Władysław Telejko, inspektor szkolny, Edward Nożyński, instruktor oświaty i kultury dorosłych, oraz Stefania Kotowicz, pierwsza bibliotekarka. Można wyobrazić sobie ich zajęcie: porządkowanie tomów, szukanie miejsca na regały, sporządzanie prostych ewidencji, tłumaczenie mieszkańcom, że to jest dla nich.

Książki nie spadły z nieba. Kupiono je z dobrowolnych składek społeczności Sochaczewa, co mówi o mieście równie wiele jak same daty. Zebrano 600 tomów, a do zalążka księgozbioru dołączono także zbiory przejęte po majątkach Czerwonka i Seroki. Niewielką część tych książek udało się ocalić, przechowując je potajemnie w prywatnych domach. Ta scena ma w sobie dramat i czułość jednocześnie: ktoś przechowuje książki niczym rodzinne zdjęcia, jak pamiątkę po świecie, który miał zostać wymazany. Biblioteka w Sochaczewie rodzi się więc z solidarności i z odruchu ratowania sensu.

Początkowo placówka mieściła się w biurze Inspektoratu Szkolnego, co dla czytelników było niewygodne. Łatwo to zrozumieć: biblioteka, która ma być miejscem otwartym, nie może na długo pozostać w przestrzeni urzędowej, z jej rytmem i ograniczeniami. Wkrótce Zarząd Miejski przeniósł ją do odpowiedniejszego lokalu. Ten ruch ma znaczenie symboliczne. Jakby miasto mówiło: biblioteka to nie dodatek, to nie boczny korytarz administracji. To osobna przestrzeń, w której wspólnota może się spotkać bez pośrednictwa pieczątek.

W 1946 roku wydany został dekret o bibliotekach i opiece nad zbiorami bibliotecznymi. Dla wielu miejsc w Polsce był to fundament, który umożliwił rozwój sieci bibliotek i zapewnił środki na księgozbiory oraz upowszechnianie czytelnictwa. Dla Sochaczewa oznaczało to, że lokalna inicjatywa może stać się częścią większej mapy. Biblioteka nie jest już jedynie odpowiedzią na powojenną biedę, ale elementem państwowej infrastruktury kultury, z prawem do działania i z obowiązkiem służby wobec mieszkańców. Pojawia się myśl o sieci, o współpracy, o wymianie. Książka przestaje być luksusem, a staje się narzędziem odbudowy społecznej.

Gdy kierownictwo objął Maksymilian Klatowski, rozpoczął się systematyczny rozwój sieci bibliotek i punktów bibliotecznych w powiecie. Wymieniane w źródle miejscowości Iłów, Szymanów, Młodzieszyn, Kampinos i Rybno pokazują, że biblioteka w Sochaczewie od początku myślała szerzej niż granice miasta. A punkty biblioteczne w Witkowicach, Kozłowie Szlacheckim i Szwarocinie Nowym były jak małe latarnie, w których światło czytania zapalano w miejscach pozornie oddalonych od centrów.

W 1949 roku uruchomiono biblioteki w Chodakowie, Kozłowie Biskupim i Łazach, a także Miejską Bibliotekę Publiczną przy Prezydium Rady Narodowej w Sochaczewie, która do czasu zakupienia własnego księgozbioru pełniła rolę punktu bibliotecznego biblioteki powiatowej. Ten szczegół jest ważny: biblioteka działała elastycznie, wypełniając braki, szukając rozwiązań, dopóki struktury nie dojrzały.

W 1950 roku sieć była już rozbudowana, a biblioteka powiatowa miała do spełnienia zadania instrukcyjne, organizacyjne i promocyjne. W tym obrazie biblioteka jawi się jako instytucja, która nie tylko wypożycza książki, ale też uczy pracy bibliotecznej, wspiera mniej doświadczonych pracowników, przygotowuje zestawy książek dla mniejszych placówek, uruchamia wypożyczenia międzybiblioteczne i uprawia, mówiąc dzisiejszym językiem, animację kultury czytelniczej. To była praca w terenie i praca przy biurku, organizowanie narad i selekcja zbiorów, kontrola jakości i troska o to, by książki krążyły.

Zmiany administracyjne w 1952 i 1954 roku pokazały, jak bardzo biblioteki zależą od map, które ktoś rysuje w gabinetach. Przesunięcia granic, reformy dotyczące wsi, powstawanie bibliotek gromadzkich i rozdrobnienie jednostek mogły osłabiać jakość zbiorów i utrudniać zaopatrzenie. W źródle pojawia się gorzkie określenie takich placówek jako tworów karłowatych, bardziej przypominających punkty biblioteczne. A jednak, nawet w tych warunkach biblioteka w Sochaczewie trwała jako punkt odniesienia. Instytucje kultury mają tę cechę, że bywają kruche w logistyce, ale uparte w sensie.

Kluczowy moment przyszedł 1 stycznia 1955 roku, gdy połączono Powiatową Bibliotekę Publiczną i Miejską Bibliotekę Publiczną, tworząc Powiatową i Miejską Bibliotekę Publiczną w Sochaczewie. Z perspektywy codzienności oznaczało to lepsze oparcie działalności instrukcyjnej w mocniejszym księgozbiorze, wzmocnienie kadr i rozszerzenie obowiązków o potrzeby czytelnicze miasta. To wciąż brzmiało urzędowo, ale pod spodem kryło się coś prostego, bo oto więcej ludzi mogło częściej trafiać na książki, które ich interesują, a biblioteka mogła lepiej zarządzać tym, co posiada w swoich zbiorach.

W 1957 roku powstał pierwszy Oddział dla Dzieci. Ten fakt wydaje się niemal oczywisty, ale w istocie jest przełomowy. Biblioteka zaczyna rozumieć dziecko nie jako „mniejszego dorosłego”, lecz jako osobnego czytelnika, z własną wrażliwością, potrzebą opowieści i edukacji. Oddział dla dzieci to obietnica przyszłości, która wydaje się ważna także z dzisiejszej perspektywy, ponieważ jeśli zaszczepisz w młodych nawyk czytania, świat zyska pokolenia, które potrafią myśleć i rozmawiać, które potrafią budować wspólną, lepszą przyszłość.

Lata sześćdziesiąte przyniosły rozwój czytelni i życia kulturalnego wokół biblioteki. Najpierw czytelnia w Iłowie, potem stała czytelnia w Sochaczewie, gdzie odbywały się odczyty, prelekcje, wieczory literackie, spotkania ze znanymi osobami i praca z dziećmi. To już nie była wyłącznie wypożyczalnia. To była scena, salon, szkoła uważności. Biblioteka stawała się miejscem, w którym mówi się o książkach, ale też o świecie, o wartościach, o języku. W tle wciąż działała sieć filii i punktów, a biblioteka pełniła funkcję koordynującą. W 1968 roku ustawa o bibliotekach przyniosła kolejne wytyczne i uporządkowanie zadań, a sochaczewska placówka realizowała je w ścisłej współpracy z organami administracji.

W 1972 roku powstało Koło Przyjaciół Biblioteki. Sam pomysł brzmi jak odpowiedź na pytanie, które powraca w każdej epoce – jak sprawić, by biblioteka nie była tylko instytucją, ale ruchem społecznym. Koło organizowało wieczory literackie, spotkania z literatami, wyjazdy do teatrów Warszawy i Łodzi. Nagle biblioteka zaczynała działać jak most, którym mieszkańcy Sochaczewa mogą przejść do kultury większych ośrodków, a jednocześnie zaprosić twórców do siebie. To jest piękny mechanizm wymiany: miasto prowincjonalne nie musi być peryferyjne, jeśli ma instytucje, które potrafią otwierać okna.

Reforma administracyjna w 1975 roku zlikwidowała powiaty i wtedy biblioteka przyjęła nazwę, która trwa do dziś: Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie. Nazwa brzmi prosto, ale jest w niej deklaracja tożsamości. Biblioteka miejska, czyli zakorzeniona w konkretnym miejscu i odpowiedzialna za jego rytm kulturowy. Jednocześnie pełniła zadania biblioteki powiatowej, będąc ogniwem pośrednim między biblioteką wojewódzką a gminnymi. W tym samym roku powstała Filia nr 3 dla osiedla Malesin. W 1978 roku otwarto filię nr 1 dla osiedla Rozlazłów, a w 1984 roku uruchomiono filię nr 4 jako oddział dla dzieci z dzielnicy Chodaków. Widać tu logikę bliskości: biblioteka wychodzi do ludzi, nie czeka, aż ludzie przyjdą do niej.

Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie , siedziba
Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie

Rok 1989 przyniósł zmianę, którą wielu mieszkańców mogło odczuć bardzo konkretnie. Po latach oczekiwań 10 października 1989 roku na osiedlu Polna wybudowano specjalnie na potrzeby biblioteki tak zwany Łącznik. Ten budynek pomieścił filie, czytelnię, dział gromadzenia i opracowania zbiorów oraz administrację. Łącznik jest nazwą znaczącą. Łączyło się tu wiele funkcji, ale też łączyły się potrzeby różnych grup: dorośli, dzieci, osoby szukające ciszy czytelni, pracownicy porządkujący zbiory. Biblioteka dostała przestrzeń, która mówiła: jesteśmy na serio, mamy gdzie pracować, mamy gdzie zapraszać.

Po 1999 roku kolejna reforma administracyjna wymusiła dostosowania. Powróciły powiaty, a nowe przepisy i logika samorządowa sprawiły, że powiaty zostały zobligowane do prowadzenia bibliotek powiatowych. W powiecie sochaczewskim 6 marca 2001 roku zawarto porozumienie między Zarządem Powiatu a Zarządem Miasta, na mocy którego zadania biblioteki powiatowej powierzono MBP w Sochaczewie. W praktyce znów potwierdzono to, co historia tej instytucji podpowiadała od dawna: Sochaczew ma bibliotekę, która potrafi działać nie tylko dla jednej ulicy, lecz także dla większej wspólnoty.

Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie jako pamięć miasta

Dziś, gdy myślimy o bibliotece, często widzimy ją przez pryzmat współczesnych wyzwań: konkurencji internetu, skracającej się uwagi, nowych form uczestnictwa w kulturze. A jednak historia sochaczewskiej instytucji uczy, że biblioteka zawsze była odpowiedzią na zmianę. Rodziła się z powojennego braku, przetrwała administracyjne reformy, rozbudowywała sieć filii, tworzyła oddziały dla dzieci, organizowała spotkania i wyjazdy. Jej siłą nie była statyczność, lecz zdolność do dopasowania się do potrzeb mieszkańców.

Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie jest też rodzajem pamięci miasta. W jej księgozbiorach, katalogach, pieczątkach, lokalizacjach filii zapisuje się geografia codziennego życia: dzielnice, osiedla, dojazdy, rytuały. W bibliotece spotykają się ludzie, którzy w innych warunkach mogliby się minąć. Starszy czytelnik szukający reportażu, dziecko wybierające pierwszą powieść przygodową, uczeń, który przychodzi po lekturę, i ktoś, kto po prostu chce pobyć wśród książek. Biblioteka jest miejscem, w którym miasto mówi do siebie spokojniej.

Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie jako instytucja bliskości

Warto zauważyć, że rozwój biblioteki w Sochaczewie konsekwentnie podążał za ideą bliskości. Filie tworzone w różnych częściach miasta, oddział dziecięcy, czytelnia jako przestrzeń wydarzeń, Koło Przyjaciół Biblioteki organizujące spotkania i wyjazdy, wreszcie budowa Łącznika na osiedlu Polna. To są działania, które mówią: kultura nie jest dodatkiem do życia, tylko jego tkanką. A biblioteka jest tą instytucją, która tę tkankę potrafi zszywać.

W tym sensie Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie jest nie tylko miejscem przechowywania książek. Jest warsztatem wspólnoty, w którym narzędziem jest słowo. Książki uczą cierpliwości, pozwalają przejść przez cudze doświadczenia, oswajają z różnorodnością, dają język do opisywania emocji i konfliktów. Biblioteka, która powstała z dobrowolnych składek i z uratowanych księgozbiorów, niesie w sobie etos odpowiedzialności. Ktoś kiedyś uznał, że warto się złożyć na 600 tomów, bo bez nich miasto będzie uboższe. To przekonanie nie starzeje się łatwo.

Patrząc na tę historię, można odnieść wrażenie, że biblioteka w Sochaczewie rozwijała się jak drzewo: najpierw cienki pień, potem rozgałęzienia filii, a z czasem coraz gęstsza korona działań kulturalnych. Jeśli dziś pytamy, po co miastu biblioteka, odpowiedź przychodzi sama. Po to, by wciąż istniało miejsce, gdzie można wejść bez konieczności kupowania, udowadniania czegokolwiek, bez pośpiechu. Miejsce, w którym książka nie jest towarem, tylko rozmową.

I może dlatego ta opowieść zaczęła się właśnie w 1945 roku. Bo po katastrofie człowiek wraca do rzeczy podstawowych. Do chleba, do dachu nad głową i do słów, które potrafią poskładać świat w całość. Biblioteka w Sochaczewie była wtedy wyborem cywilizacyjnym. Dziś pozostaje nim nadal.

Miejska Biblioteka Publiczna w Sochaczewie idąc z duchem czasu zaznacza swoją obecność także tam, gdzie toczy się codzienna rozmowa mieszkańców, czyli w mediach społecznościowych. To nie jest jedynie tablica ogłoszeń przeniesiona do internetu, lecz osobny sposób budowania relacji z czytelnikami. W krótkich wpisach i zdjęciach biblioteka potrafi pokazać, że książka nie musi być odświętna. Może towarzyszyć w zwykłym dniu, podsuwać inspiracje, podpowiadać, co warto wypożyczyć, przypominać o spotkaniach i zajęciach, a czasem po prostu uchwycić klimat bibliotecznej codzienności.

Taka komunikacja działa jak zaproszenie bez progu. Ktoś, kto dawno nie był w bibliotece, może najpierw natknąć się na post o nowościach, fotorelację z wydarzenia albo krótką rekomendację i dopiero potem wrócić między regały. W tym sensie internetowe kanały nie zastępują biblioteki, tylko wydłużają jej zasięg i sprawiają, że instytucja pozostaje blisko rytmu miasta, także wtedy, gdy drzwi są już zamknięte.

Godziny otwarcia

Godziny otwarcia biblioteki
Wypożyczalnia dla Dorosłych i Młodzieży
Oddział dla Dzieci Nr 1
ul. 1 Maja 21
poniedziałek – piątek: 900- 1900
sobota: 900 - 1400
Filia Nr 2 i Oddział dla Dzieci Nr 2
ul. F. Chopina 160
poniedziałek, środa, piątek: 1030- 1800
wtorek, czwartek: 830- 1600
sobota – biblioteka nieczynna
Filia Nr 3 - ul. 15 Sierpnia 83
poniedziałek, środa, piątek: 1030- 1800
wtorek, czwartek: 830- 1600
sobota – biblioteka nieczynna
Facebook
Twitter
LinkedIn