Bercik i Niuniuch
TataCzyta.com > Bercik i Niuniuch

Bercik i Niuniuch

Wydawca: Afera

Szczegóły

Wydawca:
Data premiery:30.09.2015
Rok wydania:2015
Oprawa:Twarda
Liczba stron:144
Wymiary:16,5x23,5
ISBN:978-83-937711-8-9
EAN:9788393771189
Ilustrator:Petr Korunka
Tłumacz:Julia Różewicz

O autorze

Petra Soukupová Bercik i Niuniuch, wydawnictwo afera

Petra Soukupová. Mistrzyni opowieści o rodzinnych sekretach i dziecięcej wrażliwości Petra Soukupová, urodzona w 1982 roku, to jedna z najciekawszych i najbardziej rozpoznawalnych autorek współczesnej czeskiej literatury. Prozaiczka, scenarzystka i dramaturżka, która z niezwykłą konsekwencją...

O autorze →

Bercik i Niuniuch.

Książka, która na całe szczęście nie zamierza naprawiać świata.

Są takie książki dla dzieci, które od pierwszych stron próbują przekonać czytelnika, że wszystko da się poukładać. Że wystarczy dobra rozmowa, odpowiednia reakcja dorosłego i jasno postawiony morał. I są też takie, które nie obiecują niczego podobnego. Nie oferują instrukcji ani gotowych odpowiedzi. Zamiast tego proponują coś trudniejszego, ale uczciwszego: wspólne bycie w doświadczeniu, które boli, drażni i nie daje się łatwo nazwać.

Do tej drugiej kategorii należy Bercik i Niuniuch Petry Soukupovej.

To książka, która od samego początku nie udaje, że dzieciństwo jest bezpiecznym azylem wolnym od pęknięć. Przeciwnie – pokazuje je jako moment intensywnego zderzenia z rzeczywistością, w której decyzje dorosłych mają realne konsekwencje, a emocje dziecka nie zawsze mieszczą się w ramach tego, co społecznie akceptowalne i „ładne”.

Bercik ma dziewięć lat i jedzie na wakacje z mamą oraz jej nowym partnerem. Nie chce jechać. Wolałby być u taty. Wolałby, żeby nic się nie zmieniało. Wolałby świata sprzed rozpadu rodziny – nawet jeśli tamten świat nie był idealny. Już na tym poziomie Soukupová robi coś, czego wciąż brakuje w wielu książkach dla młodych czytelników: nie próbuje „poprawiać” emocji bohatera. Złość, opór, niechęć i zamknięcie w sobie nie są tu problemem do natychmiastowego rozwiązania, lecz punktem wyjścia.

I to jest bardzo ważne.

Literatura dziecięca zbyt często zakłada istnienie czytelnika modelowego – takiego, który powinien zrozumieć, zaakceptować i przejść dalej. Tymczasem Bercik nie chce rozumieć. Nie chce akceptować. Nie chce być „dzielny”. I książka pozwala mu na to w całej rozciągłości. Dzięki temu młody czytelnik nie dostaje historii o tym, jak należy reagować, lecz opowieść o tym, jak to naprawdę bywa.

Relacje w tej książce są gęste, niejednoznaczne i bolesne. Mama, która chce dobrze, ale nie potrafi cofnąć czasu. Nowy partner, który próbuje się zbliżyć, choć nie bardzo wie jak. Ojciec, który jest nieobecny, a mimo to stale obecny – w myślach i emocjach dziecka. I Bercik pośrodku tego wszystkiego, rozdarty między lojalnością, złością a poczuciem straty.

Soukupová nie ustawia nikogo w roli czarnego charakteru. To nie jest książka o złych dorosłych i skrzywdzonym dziecku. To książka o ludziach uwikłanych w sytuację, z której nie ma prostego wyjścia. I właśnie dlatego jest tak poruszająca. Dziecko czytające tę historię nie dostaje jednoznacznego komunikatu: „tak jest dobrze, a tak źle”. Dostaje za to możliwość zobaczenia, że sprzeczne emocje mogą istnieć obok siebie. Że można kogoś kochać i jednocześnie czuć wobec niego gniew. Że strata nie znika tylko dlatego, że dorośli próbują ją racjonalnie wytłumaczyć.

Narracja prowadzona z perspektywy Bercika sprawia, że jesteśmy bardzo blisko jego emocji. Na początku łatwo mu współczujemy. Jego bunt wydaje się zrozumiały, wręcz naturalny. Z czasem jednak pojawia się coś jeszcze: irytacja. Bercik bywa okrutny, zamknięty, raniący innych. I to jest moment kluczowy. Czytelnik nie może pozostać wyłącznie w strefie komfortowej identyfikacji. Musi zmierzyć się z pytaniem o granice empatii.

To jedna z największych wartości tej książki. Bercik i Niuniuch nie uczy empatii jako prostego mechanizmu „rozumiem, więc akceptuję”. Pokazuje ją raczej jako proces trudny, czasem niewygodny, wymagający zatrzymania się i refleksji. Takiej empatii, która nie polega na usprawiedliwianiu wszystkiego, ale na próbie zrozumienia, skąd biorą się zachowania, które nas drażnią.

Obok świata realistycznego Soukupová wprowadza drugi porządek – fantastyczny. Tytułowy Niuniuch pojawia się wtedy, gdy napięcie staje się dla Bercika nie do zniesienia. Nie jest jednak prostą figurą „magicznego przyjaciela”, który ma wszystko naprawić. Niuniuch nie rozwiązuje problemów, nie znika konflikt, nie sprawia, że dorośli nagle stają się inni.

Bercik i Niuniuch, czyli jak oswoić rzeczywistość

Językiem, którym Bercik może nazwać to, czego nie potrafi jeszcze wypowiedzieć wprost. Fantazja nie pełni tu funkcji eskapistycznej. Nie jest ucieczką od rzeczywistości, lecz narzędziem jej oswajania. To bardzo istotne rozróżnienie. Dziecięca wyobraźnia w tej książce nie konkuruje z realizmem, ale go dopełnia. Pokazuje, że świat emocji potrzebuje czasem innego kodu niż język dorosłych.

Przestrzeń, w której rozgrywa się historia, również ma znaczenie symboliczne. Domek w górach, las, droga, oddalenie od codzienności – to miejsca przejścia, zawieszenia, inicjacji. Las w literaturze dziecięcej od dawna bywa przestrzenią, w której porządek świata ulega chwilowemu rozmyciu. U Soukupovej las staje się metaforą stanu emocjonalnego Bercika: gęstego, nieprzejrzystego, pełnego lęku i ciekawości jednocześnie.

Bardzo cenię w tej książce to, że nie spieszy się z rozwiązaniami. Nie zamyka opowieści w jednoznacznej puencie. Pozwala czytelnikowi zostać z pytaniami. Dla dorosłego może to być niepokojące. Dla dziecka często jest to doświadczenie niezwykle prawdziwe. Bo dzieci doskonale wiedzą, że życie nie zawsze przynosi szybkie odpowiedzi.

Bercik i Niuniuch to książka, która nie „przeprowadza” dziecka przez trudny temat rozwodu w sposób dydaktyczny. Nie tłumaczy, jak powinno się czuć. Nie sugeruje, że wszystko da się naprawić. Zamiast tego mówi: to, co przeżywasz, jest skomplikowane – i ma prawo takie być. I to jest komunikat o ogromnej sile.

Polecam tę książkę nie dlatego, że jest łatwa czy przyjemna. Polecam ją dlatego, że jest uczciwa. Bo nie obiecuje ukojenia, lecz obecność. Bo nie zamyka doświadczenia dziecka w schemacie, lecz pozwala mu wybrzmieć. I bo wierzę, że właśnie takie książki zostają z czytelnikiem najdłużej.

Nie tylko na dzieciństwo.

„Bercik i Niuniuch” to – moim zdaniem – doskonała propozycja jako lektura uzupełniająca w szkole podstawowej, zwłaszcza w klasach 4–6, kiedy uczniowie zaczynają coraz świadomiej rozpoznawać i nazywać emocje. Wielu z nich mogło też doświadczyć podobnych sytuacji jak Bercik – rozstania rodziców, zmiany w rodzinie, trudnych emocji, których nie da się łatwo wyrazić.

Książka Petry Soukupovej otwiera przestrzeń do rozmowy o relacjach rodzinnych, granicach empatii i roli wyobraźni w oswajaniu trudnych przeżyć. To literatura, która wspiera rozwój emocjonalny młodych czytelników – bez uproszczeń, ale z ogromną uważnością i czułością.

W materiałach można znaleźć bezpłatny scenariusz zajęć na podstawie książki i sprawdź, jak poprowadzić wartościową lekcję wokół tej poruszającej, nieoczywistej historii.

Kup książkę: